Napisałam w tym roku treść powitalnych listów dla pierwszoklasistów z Rumi. Miasto od 2020 roku wysyła każdemu dziecku rozpoczynającemu szkołę imienny list, który ma dodać otuchy przed pierwszym dzwonkiem. Tegoroczna akcja objęła ponad 600 dzieci, a narratorami listów zostały krasnale ze znanej w Rumi Góry Markowca: Zagórzanek, Śmiałek i Truśka.
Chcę się z Wami czymś pochwalić. Miałam zaszczyt napisać treść tegorocznych listów i jestem z tego bardzo dumna, bo to piękna inicjatywa, prowadzona już od siedmiu lat, która stawia dziecko i jego emocje na pierwszym miejscu. Mój syn też dostał taki list i pamiętam jego zaskoczenie i moje wzruszenie.
W tym roku w szkołach na dzieci czekają krasnale z mojej opowieści. Zagórzanek, Śmiałek i Truśka opowiadają najmłodszym o swoich szkolnych obawach lub wyobrażeniach o szkole, bo strach przed nieznanym jest w tym wieku zupełnie naturalny, a łatwiej go przejść, gdy ktoś mówi „ja też się tego bałem”.
Nad tymi listami myślałam inaczej niż nad książką. Tu nie chodziło o fabułę, tylko o uczucia – o to, by sześciolatek otwierający kopertę poczuł, że po drugiej stronie jest ktoś, kto rozumie jego emocje i jednocześnie, że pierwszy dzień w szkole może być początkiem wspaniałej przygody.
Dla wielu dzieci taki list to pierwsza w życiu imienna korespondencja, którą samodzielnie odbiorą ze skrzynki. Ta duma na twarzy malucha jest bezcenna i właśnie dlatego tak bardzo kibicuję temu pomysłowi.
Marzę, żeby więcej gmin i miast sięgało po takie rozwiązania. To niewielki koszt, a dla dziecka ogromna chwila.
W tym roku przedstawiciele władz poszli o krok dalej, bo w szkołach na dzieci będą czekać krasnale z mojej opowieści. Czyż to nie cudowne?
Więcej: https://rumia.eu/krasnale-z-gory-markowca-napisaly-list-do-pierwszakow




