Kościochrupek – słuchowisko

Mali Detektywi będą mogli posłuchać początku historii o „Kościochrupku”. Przekonają się też, że STRACH ma wielkie oczy i nie zawsze jest taki straszny, a duchy i kościotrupy istnieją tylko w wyobraźni.

Głośny i dziwny dźwięk budzi Julkę. Dziewczynka jest przekonana, że straszą ją duchy i kościotrupy. Pomimo lęku i niewyspania, postanawia wraz ze swoim kłębkiem nerwów Szpulką przeprowadzić śledztwo i odkryć prawdę. Podczas rozplątywania tej upiornej zagadki, Mali Detektywi poznają różne oblicza strachu. Dowiedzą się także, że to, co wydaje się przerażające, wcale takim nie jest.

Jeśli woli przeczytać początek nowego śledztwa Julki i Szpulki, znajdziesz fragment książki poniżej. : )

Kościochrupek

Była noc. Julka wstała nagle z łóżka. Była przestraszona.

-Jest! – wyszeptała. Jej ukochana lalka Lulu leżała pod poduszką. Julka podniosła ją i mocno przytuliła. Wtedy usłyszała straszny dźwięk. Coś wyło, jakaś zjawa, duch albo inne straszydło.

Ten dziwny głos dobiegał zza okna i wydawało się, że przenika każdy zakątek pokoju Julki. Dziewczynka zakryła głowę kołdrą, przytuliła mocniej lalkę i zwinęła się w kłębek. Chciała być jak najmniejsza, a przez to mniej widoczna. Gdy znów usłyszała wycie, pobiegła do sypialni rodziców. Wskoczyła do łóżka wprost między mamę i tatę, których obudziła, brutalnie kłując ich łokciami i piętami. Razem z nimi przespała resztę nocy.

Rano wszyscy byli niewyspani. Julka miała potargane włosy i poruszała się wolno. Rodzice także człapali zgarbieni po domu, przecierając od czasu do czasu oczy. Wszyscy wyglądali jak zaspane leniwce. Po śniadaniu Julka ostrożnie weszła do swojego pokoju i usiadła na łóżku. Dopiero wtedy zauważyła Szpulkę. Jej mały kłębek nerwów nie wyglądał dobrze – nitki miał pomięte i zagniecione w nieokreślone zygzaki, a jego oczy nie były tak uśmiechnięte, jak zawsze.

– Co się stało, Julko? – ziewnęła Szpulka.

Julka opowiedziała, co wydarzyło się w nocy.

– A więc po ogrodzie chodzą duchy i tańczą kościotrupy! – zakończyła swą opowieść dziewczynka.

– A czy coś widziałaś, Julko? –Szpulka przetarła oczy.

– Nie, byłam pod kołdrą. Bałam się wyjrzeć.

– Więc pewności nie ma, a zatem musisz myśleć, jak DETEKTYW – przypomniała jej Szpulka.

– A zatem musimy przeprowadzić ŚLEDZTWO – oznajmiła dziewczynka.

Julka ubrała się ciepło i nałożyła kalosze, bo dzień był pochmurny i w każdej chwili mógł spaść deszcz. Dziewczynka otworzyła drzwi i zanim wyszła, ostrożnie rozejrzała się dookoła. Chciała upewnić się, że na zewnątrz nie ma żadnego ducha ani kościotrupa. Nagle coś zazgrzytało i chrupnęło. Julka podskoczyła, a Szpulce nitki zadygotały ze strachu.

– To tylko drzewo – zauważyła Szpulka i wskazała dwie, ocierające się o siebie gałęzie.

Julka odetchnęła z ulgą i zapytała:

– Od czego zaczniemy tym razem?

– Powinnyśmy zacząć od sprawdzenia ogrodu, skąd dochodził ten dziwny dźwięk. – Szpulka widząc, że Julka się boi, złapała ją za rękę i razem udały się za dom.

W ogrodzie czekali już na nie pająk i wróbelek. Widząc Julkę, ptaszek podskoczył z radości. Od sprawy zaginięcia Lulu bardzo się zaprzyjaźnili. Dziewczynka co rano sypała mu garść ziarenek do karmnika. Natomiast Szpulka od czasu do czasu przyklejała do pajęczyny muchę lub komara, które nieopatrznie wleciały do pokoju Julki.

– Cześć, wróbelku! Czy widziałeś ducha albo kościotrupa, który tej nocy był tu, w ogrodzie i mnie straszył? – zapytała Julka.

Wróbel podskoczył, a pająk ze zdziwienia otworzył wszystkie swoje oczy.

– Duch? Kościotrup?! – wykrzyknął wróbelek.

– Tak! Taki, co wyje. O tak: Auuuu! – zawyła Julka.

– Ach to! – uspokoił się wróbel. – To nie żaden duch ani kościotrup tylko pies.

– Pies? –Julka i Szpulka spojrzały na siebie.

 

PS. Jeśli podobał Ci się fragment książki, daj znać w komentarzu lub poleć słuchowisko znajomym. Będzie mi bardzo miło, jeśli to zrobisz : )

Podziel się:

Poprzedni wpis
Drwimy ze strachu
Następny wpis
Tytuł zmyłka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wymagane jest wypełnienie tego pola.
Wymagane jest wypełnienie tego pola.
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

Menu