Lemoniada

Nie tylko dzieci się złoszczą, rodzice także. Julka trochę „narozrabiała” i jej mama rozzłościła się nie na żarty! Posłuchajcie, co zrobiła mama Julki i co sprawiło, że jej złość przeszła oraz w jaki sposób rozwiązała problem.

O prawie rodziców do przeżywania złości mówi się coraz więcej. I bardzo dobrze! Rodzice powinni być świadomi swoich uczuć i przyczyn, które je wywołują. Gdy odkryją powód złości, łatwiej będzie im ją zaakceptować i poszukać nowych rozwiązań, by pozbyć się frustracji lub niezadowolenia.

Słuchowisko uczy dzieci, że rodzicie też mają prawo do uczuć, na przykład do złości. Dowiedzą się także, że rodzice nie złoszczą się na dziecko, tylko na jego zachowanie, a to ogromna różnica! Bo nad zachowaniami można pracować, a dzieci powinny mieć pewność, że rodzice darzą je miłością bezwarunkową, niezależnie od popełnianych przez nie błędów.

Wspólnie z dzieckiem podczas słuchowiska odkryjecie, że nic tak nie rozładowuje napięcia jak śmiech, dystans, wzajemny szacunek i gotowość do szukania nowych rozwiązań.

Poprosiłam też Asię Baranowską, dzięki której mogłam poznać „Pozytywną Dyscyplinę” i zrozumieć zachowania nie tylko moich dzieci, ale także własne, aby zostawiła swój komentarz dotyczący złości rodzica. Dlaczego akurat Pozytywna Dyscyplina?

Między innymi dzięki PD powstały książki Julki i Szpulki, które pokazują, że wystarczy odrobina wysiłku i zaangażowania, aby znaleźć rozwiązanie naszych problemów i że warto tych rozwiązań szukać, by nie bagatelizować uczuć dziecka i własnych.

Asia Baranowska, propagatorka „Pozytywnej Dyscypliny” o złości rodzica: 

Skrada się lub wybucha… Skąd się bierze złość rodzica? Z niewyspania, powtarzania czegoś po milion razy? Ile sytuacji i rodziców, tyle przyczyn. Jej natężenie będzie zwiększać się, gdy nasze rodzicielskie zasoby ulegają wyczerpaniu. A niestety wielu z nas rodziców nie daje sobie prawa do ładowania akumulatorów w wystarczającym stopniu.

Złość, irytacja, frustracja są informacją o tym, że w naszym życiu brakuje równowagi. Tymczasem rodzicielstwo wymaga ogromnych zasobów energii, szczególnie to świadome. Skąd ją brać? Oto parę wskazówek:
1. oszczędzaj energię zastępując mniej efektywne metody wychowawcze, lepszymi. Na przykład zamiast powtarzać coś dziecku po 17 razy, zacznij szukać nowych rozwiązań.
2. Nie dawaj siebie, gdy nie masz energii. Jesteś ważna lub ważny i jeśli chcesz dawać swoim dzieciom i rodzinie więcej, musisz otrzymywać więcej. Pomyśl o zyskaniu wsparcia, naucz się odpuszczać lub prosić o pomoc.
3 Naucz się dbać o siebie. To może być trudne, bo większości z nas nikt nie uczył dbania o siebie.
4. Naucz się rozpoznawać swoją złość i wykorzystywać w działaniu. Wielu z nas mówiono, że nie wolno się złościć, dlatego często zamiast czuć złość, możesz się irytować, nadmiernie poświęcać lub ciągle gderać na wszystko i wszystkich.
5. Jeśli długotrwale doświadczasz zmęczenia, frustracji, przygnębienia lub według ciebie nadmiernie wybuchasz, zmień coś!
Co możesz zrobić?
– niech dbanie o siebie będzie Twoim priorytetem. Jeśli nie wiesz jak to zrobić, możesz skorzystać z kursu „Mama bez frustracji i poczucia winy”
– sięgnij po pomoc psychoterapeuty, jeśli czujesz, że sobie nie radzisz
– przeczytaj książki „Pozytywnej Dyscypliny” i naucz się nowych podejść w wychowaniu dzieci

Jeśli uważasz, że słuchowisko jest wartościowe i ciekawe, prześlij link znajomym lub udostępnij je innym. Będzie mi miło, jeśli będę mogła pomóc wielu rodzicom i dzieciom w rozwiązywaniu ich codziennych i niecodziennych problemów. : )

Podziel się:

Poprzedni wpis
Szpulka – gniotek
Następny wpis
Szpulka – maskotka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wymagane jest wypełnienie tego pola.
Wymagane jest wypełnienie tego pola.
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

Menu