Akcja Koncentracja – raport

Akcja Koncentracja dobiegła końca. To było długie śledztwo, podczas którego odkryliśmy mnóstwo tropów. Niektóre były zaskakujące. W końcu dowody zostały zebrane, więc czas na oficjalny raport śledczy.

Dowód nr 1 – rozwój cywilizacyjny

Kłopoty z koncentracją uwagi to problem cywilizacyjny. O tym wspominali niemal wszyscy nasi agenci specjalni. Zbyt duży pośpiech, kontakt z multimediami, niezdrowa dieta i zbyt duża ilość bodźców zaburzają rozwój układu nerwowego dziecka, co objawia się między innymi zaburzeniami koncentracji uwagi.

Rodzice żyjąc w ciągłym pośpiechu nie poświęcają tyle czasu, ile małe dziecko tego wymaga, a jeszcze częściej nie tyle o samą ilość czasu chodzi, co o jego jakość – jakość spędzanego czasu z dzieckiem. Nie zawsze podczas wspólnej zabawy rodzice koncentrują się na dziecku. Często mają przy sobie telefon, prowadzą rozmowy, a dziecko bawi się obok… samo. Nie o taki wspólny czas w tej zabawie chodzi.

Przez pośpiech i liczne udogodnienia nieświadomie zaburzamy rozwój dzieci. A korzystamy z wielu udogodnień, które nie zawsze są dla dziecka korzystne, na przykład chodziki, które mają pomóc w nauce chodzenia, czy bajki oglądane w telefonie w dowolnym miejscu i czasie. Ponadto własnym pośpiechem zarażamy dzieci, a układ nerwowy dziecka nie śpieszy się tak, jak wszystko inne, co je otacza. Rozwija się w swoim tempie, a nasza cywilizacja w swoim, zdecydowanie szybszym. Ten dysonans wywołuje szereg kłopotów z zachowaniem i rozwojem dzieci. Zdawałoby się, że nic na to nie poradzimy, a jednak świadomość problemu może stać się punktem zwrotnym i motywacją do wprowadzenia niektórych zmian, najlepiej powolnych, wdrażanych małymi kroczkami i bez pośpiechu.

Dowód nr 2 – wyręczanie

Tak, często wyręczam swoje dzieci i często (całe szczęście!) się na tym łapię. Teraz pilnuję się bardziej, bo widzę pozytywne efekty samodzielności moich dzieci. Dlaczego rodzice wyręczają swoje pociechy w wielu czynnościach, które mogłyby zrobić same? Głównym winowajcą jest oczywiście pośpiech. Dzieci potrzebują o wiele więcej czasu, by wykonać rożne czynności – ubierają się wolno, sprzątają niedokładnie. Rodzic zrobi to szybciej i lepiej. „Jeden but, drugi, kurtka, szalik, czapę to sam już sobie załóż, bez przesady! No i idziemy szybko do auta.” Rodzic musi zdążyć do pracy, często coś załatwić, ma mnóstwo spraw i obowiązków. To samonakręcająca się spirala wiecznego pośpiechu.

W rezultacie, dziecko nie ma nawet szansy na samodzielność. Pospieszane nie jest w stanie się skoncentrować na wykonywaniu czynności. Czuje presję, gdy je ciągle ponaglamy i w rezultacie zaczyna się mylić i robi wszystko wolniej albo odwrotnie buntuje się i nie robi nic. Wówczas rodzic zmuszony jest do wyręczania go. To błędne koło.

Nauka samodzielności to świetny trening koncentracji uwagi. Próbując samodzielnie się ubierać, sprzątać, dbać o higienę dziecko się rozwija, naturalnie, bez pośpiechu. Samodzielność możemy oczywiście wspierać, bez wywoływania presji. Pomoc w codziennych obowiązkach wywołuje u dzieci poczucie przynależności, dziecko czuje się ważnym i potrzebnym członkiem rodziny. Kiedy pozwalam dziecku na samodzielność, bez zbytniej presji wówczas rozwija się ono prawidłowo i we własnym tempie.

Dowód nr 3 – wygórowane oczekiwania

Nasi agenci specjalni z dziedzin psychologii i nauk pedagogicznych są zgodni, że obecnie wielu rodziców, często też nauczycieli oczekuje zbyt dużo od dzieci. Często chcemy, by nasze dziecko szybko osiągnęło poszczególne etapy rozwoju. Nie możemy się doczekać, kiedy zacznie samodzielnie siadać, postawi pierwsze kroki, powie pierwsze słowo, zacznie uczyć się języków obcych, trenować karate, czy chodzić na lekcje tańca.

Im wcześniej coś nasze dziecko zrobi, tym większy mamy powód do dumy. Poza tym lubimy porównywać nasze dzieci z innymi. Jesteśmy szczęśliwi, kiedy obserwujemy, jak nasze dziecko dzielnie stawi korki, a jego rówieśnik obok nawet jeszcze nie próbował stanąć na nogi. Niepokoimy się, kiedy dziecko sąsiadów mówi pełnymi zdaniami, a nasze dziecko, pomimo, że jest w tym samym wieku, wymawia tylko pojedyncze, urwane sylaby. Takie podejście, choć naturalne, jest bardzo zwodnicze.

Nawet jeśli rodzice nie mają złych intencji, często pomagają dzieciom i próbują je motywować do kolejnych osiągnięć, nie zdając sobie sprawy, że mogą wywoływać na dziecku presję. A jeszcze częściej nie mają świadomości, że pewnych procesów nie da się przyspieszyć, bo układ nerwowy każdego dziecka jest inny. To twór mocno zindywidualizowany. Jesteśmy neuroróżnorodni i jak każda różnorodność wymaga akceptacji.

By to zrozumieć, potrzebujemy pauzy, przerwy, czasu na obserwację, zastanowienie i wyciągnięcie wniosków. Trochę tak, jak w pracy detektywa, należy dociekać i zadawać sobie pytania, czy warto motywować dziecko, czy jest mu to potrzebne, czy może wymaga wsparcia? Nie powinieneś być w tych dociekaniach sam lub sama. Warto się konsultować ze specjalistami, którym ufamy – Twoimi własnymi agentami specjalnymi. Dzięki nim będziesz w stanie rzetelnie ocenić, czy rozwój dziecka jest prawidłowy. To zdecydowanie lepsze rozwiązanie niż porównywanie i gdybanie.

Dowód nr 4 – zaburzenia

Bywa i tak, że koncentracja uwagi jest zaburzona z innych powodów, niekoniecznie cywilizacyjnych. Jeśli rodzice lub wychowawcy zauważą niepokojące zachowania, warto udać się do specjalisty, bo może się okazać, że dziecko wymaga wsparcia i terapii. Z własnego doświadczenia wiem, jak trudno zdecydować się na taką pomoc. Bardzo często w takiej sytuacji pierwszą reakcją rodzica jest wyparcie – przekonanie, że to tylko przejściowe problemy i że dziecko wyrośnie z pewnych zachowań.

Później okazuje się, że dziecko wcale nie wyrasta, a problem się nasila. Dlatego im wcześniej zdecydujemy się na konsultację ze specjalistami, tym lepiej dla dziecka. Im wcześniejsza terapia, tym mniej kłopotów w szkole i z rówieśnikami. Ważniejsze jednak od ocen czy konfliktów z innymi jest samoocena dziecka. Dzieci doskonale czują, że „odstają” w czymś od innych, że nie potrafią czegoś zrobić albo przychodzi im to z trudem. Ciągle są też oceniane przez otoczenie, porównywane z innymi. To ogromna presja dla dzieci, które posiadają zaburzenia takie, jak ADHD, zaburzenia integracji sensorycznej lub inne. Warto o tym pamiętać i wspierać dzieci poprzez fachową pomoc. To żaden wstyd pójść do lekarza, nawet jeśli to lekarz do „nerwów”.

Warto jeszcze wspomnieć o zaburzeniach empatii w społeczeństwie. (Całe szczęście nie całym!) Brak zrozumienia dla problemów dzieci i dla ich neuroróżnorodności to ogromna przeszkoda zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców. Krytykanctwo, wyśmiewanie i porównywanie są niestety naszą codziennością i są bardzo krzywdzące. Lepiej tego unikać.

Rozwiązanie 1 – planowanie

Rozwoju cywilizacyjnego nie zatrzymamy. Za to możemy zatrzymać siebie. W jaki sposób? Przez planowanie naszego czasu. Próbowaliśmy udowodnić w naszym śledztwie, że planowanie ma zbawienny wpływ na życie rodziny. Kiedy jesteśmy przepełnieni obowiązkami i nie nadążamy z ich realizacją pomocne, a nawet niezbędne jest planowanie. I co najważniejsze, w planach tych rodzice powinni uwzględnić czas dla siebie.

Bez czasu na swoje zainteresowania, odpoczynek, czy chociażby chwilę samotności, będziesz, drogi rodzicu, ciągle sfrustrowany i niechętny do spędzania czasu z dzieckiem. A Twoje zaangażowanie we wspólny czas jest niezbędne do nawiązywania wartościowej więzi i prawidłowego rozwoju dziecka. Więc zanim zadbasz o dziecko, zadbaj o siebie.

Rozwiązanie 2 – wspólny czas

Spędzanie czasu z dzieckiem w formie zabawy mniej lub bardziej zorganizowanej jest bardzo ważne. A jeszcze ważniejsze, by rodzic był skoncentrowany na dziecku – nie na gapieniu się w telefon, czy rozmową z innym dorosłym. Często tego czasu trzeba niewiele – wystarczy godzina, pół godziny lub dziesięć minut – w zależności od wieku i potrzeb dziecka. To niesamowite, jak wspólnie spędzony czas pozytywnie wpływa na rozwój dzieci, także na rozwój koncentracji uwagi.

A jeśli chcesz przy okazji wspólnego czasu z dzieckiem wspierać jego uważność, możesz wspólnie czytać lub słuchać opowieści dla dzieci, układać klocki lub puzzle, grać w gry lub iść na spacer, gdzie będziecie odkrywać sekrety przyrody – będzie to miało pozytywny wpływ na Twoje dziecko. Jestem zwolennikiem różnorodnych zabaw oraz zwyczajnych wygłupów – one przecież też są potrzebne.

Rozwiązanie 3 – pozwól

Dzieci najczęściej słyszą od rodziców zakazy lub upomnienia. Poważnie. Sami zróbcie eksperyment – niech ktoś z dorosłych policzy ile razy zakazaliście czegoś dziecku albo je upomnieliście. Ja kiedyś policzyłam i wyszło mi jakieś 30 razy. Było mi zwyczajnie głupio. Zastanowiłam się, jak ja bym się czuła, gdybym tyle razy została upomniana lub nie pozwolono mi czegoś zrobić. Za zakaz picia kawy bez wątpienia wpadłabym we wściekłość i zaczęłabym tupać zawzięcie w podłogę.

Zmieniłam swoje podejście już jakiś czas temu, a nadal się łapie na zakazywaniu i upominaniu. Co robię zamiast tego? Pozwalam na samodzielność – decydowania, wykonywania, poznania konsekwencji. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Wybór jest zawsze ograniczony, ustalenia przez nas dorosłych akceptowalne, a doznania konsekwencji pod kontrolą tak, by dziecko nie zrobiło sobie krzywdy.

Angażuję dzieci do sprzątania, gotowania i wszelkich obowiązków, ale to one wybierają zakres tych obowiązków. Ta decyzyjność uczy nie tylko samodzielności, wywołuje także poczucie sprawczości, buduje przynależność i akceptację oraz wzajemny szacunek.

Raport końcowy

Wspieranie koncentracji uwagi u dzieci to proces skomplikowany. Trudno bowiem rodzicom ocenić, czy mamy do czynienia z zaburzeniem, czy ze złymi nawykami. Jeśli mamy wątpliwości, warto to skonsultować ze specjalistami, najlepiej psychologiem, który poobserwuje dziecko w różnych sytuacjach (nie tylko podczas indywidualnego spotkania, ale także w przedszkolu).

Całe szczęście są też proste rozwiązania i to od nas, rodziców, zależy, czy je wprowadzimy w życie. Planowanie, zadbanie o czas dla siebie i specjalny czas dla dziecka to, moim zdaniem, podstawowy element, by zadbać o harmonię i względny (bo nie całkowity!) spokój w naszym domu. Planowanie i rytuały sprawiają, że dzieci (ale dorośli także!) czują się bezpieczniej, a przez to bardziej komfortowo – wtedy jesteśmy też spokojniejsi i czerpiemy większą satysfakcję z życia. Planując czas, jesteśmy w stanie zrealizować chociaż część naszych obowiązków, czy planów (wszystkich się nie da! Zapomnij!).

Istnieją też proste sposoby i triki, by wspomagać samodzielność i uważność dzieci – na przykład wspólne ustalenia, czy piktogramy ułatwiające wykonanie poszczególnych czynności, ćwiczenia oddechowe i masażyki na wyciszenie, czy zabawy wspomagające koncentrację. Wybór tego, co chcesz wykorzystać, zależy tylko od Ciebie.

Załączniki do raportu

Jeśli przegapiłeś lub chcesz jeszcze raz wrócić do określonego zagadnienia, które poruszyliśmy podczas Akcji Koncentracji, poniżej znajdziesz wykaz wszystkich wpisów dla rodziców, jakie ukazały się w ramach naszej akcji śledczej.

„Dziecko. Skoncentruj się” – wprowadzenie do zagadnienia koncentracji uwagi – jak funkcjonuje układ nerwowy dziecka, jakie są przyczyny deficytów uwagi i jak można ją wspierać – dowody zbierała agentka specjalna – psycholog rodzinny Magdalena Kolasa

https://julkaszpulka.pl/wychowanie/dziecko-skoncentruj-sie-rozmowa-z-magdalena-kolasa-psychologiem-rodzinnym/

„Koncentracja. Okiem pedagoga” – kłopoty z koncentracją u dzieci z perspektywy wychowawcy – dowody zbierała agentka specjalna Dagmara z Pedagogpisze

https://julkaszpulka.pl/akcja-sledcza-julki-i-szpulki/koncentracja-okiem-pedagoga/

„Złap oddech i porozmawiaj” – o czasie dla siebie, sposobach na wyciszenie i koncentracji – rozwiązania odnalazła agentka specjalna Kasia z Cudoludki

https://julkaszpulka.pl/akcja-sledcza-julki-i-szpulki/zlap-oddech-i-porozmawiaj/

„Rodzicu. Skoncentruj się” – tajniki planowania zdradziła nam zorganizowana mama, czyli agentka specjalna Karolina – Mama Carla (pod tym linkiem znajdziesz zestawienie zabawek na koncentrację)

https://julkaszpulka.pl/akcja-sledcza-julki-i-szpulki/rodzicu-skoncentruj-sie-wywiad-wideo-ze-zorganizowana-mama/

„Czytam uważnie, czyli książki na koncentrację” – na tropie ciekawych książek była agentka specjalna Ania z Aktywne Czytanie

https://julkaszpulka.pl/akcja-sledcza-julki-i-szpulki/czytam-uwaznie-czyli-ksiazki-na-koncentracje/

„Skoncentruj się na planowaniu” – fajny gadżet do planowania i organizowania życia rodzinnego stworzyła nasza agentka specjalna Gosia z Familiowo.pl

https://julkaszpulka.pl/akcja-sledcza-julki-i-szpulki/skoncentruj-sie-na-planowaniu-rozmowa-z-gosia-z-familiowo-pl/

„Skoncentruj się na sobie” – na tropie odpoczynku i relaksu była agentka specjalna Anita ze Sroka o

https://julkaszpulka.pl/akcja-sledcza-julki-i-szpulki/skoncentruj-sie-na-sobie-rozmowa-z-anita-czyli-sroka-o-czasie-dla-siebie/

„Skoncentruj się na dziecku” – dowody dotyczące przyczyn kłopotów z koncentracją oraz tropy na rozwiązywanie tych kłopotów zebrała agentka specjalna Agnieszka

https://julkaszpulka.pl/akcja-sledcza-julki-i-szpulki/skoncentruj-sie-na-dziecku/

Gdzie jeszcze warto zajrzeć?

Pozytywna Dyscyplina – pełna empatii w stosunku do dzieci, nieustannie poszukująca kreatywnych rozwiązań dla rodziców i wspierająca (w sposób pozytywny) relacje rodzinne. To dzięki Poztywnej Dyscyplinie nauczyłam się planowania, spędzania czasu z dzieckiem i pozwalania mu na samodzielność. Gorąco polecam!

„Uważność małej żabki” oraz „Uważność i spokój żabki” – metody na wyciszenie i uważność dzieci

Zielone koktajle – tam znajdziecie przepisy na pyszne i zdrowe koktajle, które warto stosować zamiast słodyczy.

Pani swoje czasu – niesamowicie pomocna w planowaniu. Książkę Oli przeczytałam bardziej z perspektywy prowadzenia własnego biznesu, ale szybko okazało się, że nie o biznes tu chodzi, ale o własne życie i własne wybory. Polecam Paniom i nie tylko!

PS. Jeśli uważasz, że tego typu Akcje Śledcze są wartościowe, daj mi o tym znać w komentarzu lub na kontakt@julkaszpulka.pl 🙂

Podziel się:

Poprzedni wpis
Skoncentruj się na dziecku
Następny wpis
Czego się boisz, Mały Detektywie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wymagane jest wypełnienie tego pola.
Wymagane jest wypełnienie tego pola.
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.

Menu