Licencja na Opanowanie

My name is Matka. Opanowana Matka. Agentka specjalna „00 Nie złość się”, z Licencją na Opanowanie. Zgrzytające pod stopami płatki kukurydziane, wylany po raz piąty sok, trudne negocjacje, groźby, kłótnie, krzyki i bijatyki zupełnie mnie nie wzruszają.

Agentka 00

Wszystko pod kontrolą. Jestem głucha na krzyki, stosuję rozmaite triki i uniki. Znam techniki samoobrony przed marudzeniem, narzekaniem, nudą i złością. Poruszam się bezszelestnie po ciemnej sypialni. Nocą jestem czujna na każdy odgłos lub poruszenie. Stosuję rozmaite techniki negocjacyjne, wytężam zmysły i często improwizuję.

Jestem opanowana, pomimo mrożących krew w żyłach sytuacji, kiedy szklanka znów została strącona ze stołu, kiedy została podjęta próba wspinaczki na regał z książkami, kiedy małe rączki próbują złapać osę siedzącą na arbuzie albo kiedy małe nóżki bez zapowiedzi postanowiły wybiec na ulicę.

Zachowuję kamienno – pogodną twarz podczas napadu złości. Stosuję blokady na wszelkie kopniaki lub walenie pięściami i stoicką cierpliwość wobec przeciwnika.

Jestem też mistrzynią w tropieniu zbrodni wszelakich – wykradzionych ciastek, czy zaginionych zabawek. Z łatwością rozszyfruję każde kłamstwo i nie poddaje się tak łatwo próbom wymuszenia.

Wszystko do czasu kiedy…

Jestem spalona

Kiedy wszelkie granice zostaną przekroczone, kiedy sytuacja wymknie się spod kontroli, zaczynam strzelać wrogimi słowami, machać rękami jak mistrz karate, tupać nogą zbyt mocno w podłogę, zdarzy się nawet, że rzucę jakimś niewinnym przedmiotem, by ostatecznie wyjść bez klasy, zostawiając ten bajzel samemu sobie. My name is Matka. Spalona Matka.

Uciekam, bo wiem, że poniosłam porażkę. Szukam tymczasowego schronienia z myślą: „niech inny ktoś się tym zajmie”. Czas się wycofać, potem to naprawię.

Test sprawności

Wróciłam, ale bez licencji. Znów czeka mnie egzamin, by otrzymać nową. Może tym razem szkolenie? Trening przecież jest najważniejszy. Im więcej mam okazji, tym więcej się uczę. Dobrze, że nadal mam przy sobie niezbędną broń – poczucie humoru i dystans do siebie. Zawsze po nią sięgam, gdy zajdzie potrzeba. Działają jak granat i karabin maszynowy w jednym. Rozwalają w drzazgi wszelkie ataki złości i spory, błyskawicznie rozwiązują problemy, bez negocjacji. Warto mieć taką broń. To moja Licencja na Opanowanie.

Przydadzą się też praktyczne i nowoczesne gadżety od Q. Twoim Kwatermistrzem powinny być praktyczne książki – które w odpowiednim momencie uratują Cię z opresji zanim będziesz Spalona. Zanim użyjesz, przeczytaj instrukcję. Intuicja też się przydaje, ale łatwo wtedy o błąd, lepiej być przygotowanym. Nie poddawaj się i trenuj! Jeśli znów polegniesz, pamiętaj, że zawsze czeka Cię resurrection.

Specjalnie dla Ciebie mamo, mam Quiz „Jaką mamą jesteś” z przymrużeniem oka.

Możesz go pobrać TUTAJ lub pod poniższym linkiem:

https://julkaszpulka.pl/wp-content/uploads/2020/12/Quiz-Jaka-mama-jestes.pdf

Photo by Andrey Zvyagintsev on Unsplash

Podziel się:

Poprzedni wpis
List – Zagadka, czyli niedziela z Julką i Szpulką.
Następny wpis
Niedziela z Julką i Szpulką – Przesłuchanie

2 Komentarze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wymagane jest wypełnienie tego pola.
Wymagane jest wypełnienie tego pola.
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

Menu